Zachowanie prezesa Rzeplińskiego jest niedopuszczalne i nosi znamiona mobbingu

info mobbing

Wojciech Szarama: „Zachowanie Rzeplińskiego ws. Zaradkiewicza jest niedopuszczalne i nosi znamiona mobbingu”

wpolityce.pl

Pan Zaradkiewicz wyraził pewne wątpliwości co do orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego i ich obowiązywania. Jest to osoba, która jest postacią znaczącą w Trybunale, w końcu to dyrektor Zespołu Orzecznictwa i Studiów Trybunału Konstytucyjnego. Prawnicy tego zespołu to specjaliści i ich zdanie jest bardzo ważne. Reakcja prezesa Rzeplińskiego była kompletnie nieadekwatna. Każda uwaga, która przybliża nas do rozwiązania tego konfliktu powinna zostać wysłuchana i stać się przedmiotem dyskusji. A z informacji, które teraz do nas dochodzą pan Kamil Zaradkiewicz jest w sytuacji, w której może stracić pracę. Takie zachowanie prezesa Rzeplińskiego jest niedopuszczalne i nosi znamiona mobbingu….

 

Reklamy

Mobbing – Informator dla pracownika

mobbing lektura

Mobbing Informator dla pracownika – Anna Kucharska, PAŃSTWOWA INSPEKCJA PRACY GŁÓWNY INSPEKTORAT PRACY WARSZAWA 2016

https://www.pip.gov.pl/pl/f/v/148239/br%20mobbing-InfoPracown%20dodruk2016%20Internet.pdf

Mobbing może doprowadzić do samobójstwa

info mobbing

Młody urzędnik z Warszawy popełnił samobójstwo. Odebrał sobie życie przez mobbing?

wpolityce,pl

Młody pracownik wydziału kultury urzędu na warszawskim Bemowie popełnił samobójstwo. Istnieje podejrzenie, że do czynu mógł doprowadzić go panujący w urzędzie mobbing.

Ciało 26-letniego Bartłomieja K. znaleziono w środę w lesie na Bemowie. Powiesił się na jednym z drzew. Nie pozostawił listu pożegnalnego.

Spekuluje się, że przyczyną, dla której mężczyzna odebrał sobie życie, był panujący w urzędzie mobbing.

Bartłomiej K. kilka lat temu został zatrudniony na miejsce urzędników, którzy odeszli w wyniku nieporozumień z przełożoną. Sam też miał doświadczyć nieprzyjemności. Jak podaje niezależna.pl 26-letni urzędnik nie wytrzymał psychicznego maltretowania. Naczelniczka nie chciała dać mu urlopu, a na początku tego tygodnia zwyzywała go od nieudaczników…..

Jej działania godziły w sprawne funkcjonowanie i reputację Wydziału. Potwierdzone to było licznymi skargami o mobbing napływającymi od pracowników, ale również od osób z zewnątrz. Dochodziło do kuriozalnych sytuacji zrywania współpracy przez szanowane fundacje kultury ze względu na brak porozumienia z panią Białas
– przekonywał burmistrz Bujski.

W 2012 roku, niemal 70 proc. ankietowanych czuło się mobbingowanych

Mobbing bardzo rzadko ma finał w polskim sądzie

Gazeta Prawna 26.04.2012

Jak wynika z sondy przeprowadzonej przez serwis rynekpracy.pl w 2012 roku, niemal 70 proc. ankietowanych czuło się mobbingowanych. Uczucie psychicznej przemocy nie przekłada się jednak na rozgłos konkretnych przypadków.

…..Nie zawsze winni pozostają bezkarni. W kwietniu 2012 roku Sąd Rejonowy w Limanowej skazał dyrektorkę zespołu szkół w Podobinie (woj. małopolskie), wymierzając jej karę dwóch lat więzienia w zawieszeniu. Sąd uznał, że Anna A. od 1998 roku złośliwie łamałaprawa nauczycieli szkoły poprzez m.in. szykanowanie współpracowników, grożenie utratą pracy oraz krytykowanie. Zdaniem sądu dyrektorka doprowadziła do obniżenia samooceny nauczycieli, utraty wiary we własne możliwości, wywołała u nich silne reakcje stresowe i doprowadziła do rozstroju nerwowego. Do wyroku skazującego przyczyniło się samobójstwo nauczycielki, która w jednym z listów pożegnalnym oskarżyła przełożoną o znęcanie się psychiczne – relacjonuje rynekpracy.pl.

Członkowie komisji weryfikacyjnych dopuścili się jedynie mobbingu ?

Tak to się robi w III RP. „Prokurator uznał, że członkowie komisji weryfikacyjnych z okresu stanu wojennego dopuścili się jedynie mobbingu”

wpolityce.pl. 7.06.2012

Z Gustawem Romanowskim o weryfikacji dziennikarzy w stanie wojennym, dziwnych decyzjach wymiaru sprawiedliwości i zmarnowanych życiorysach na portalu SDP.PL rozmawia Kajus Augustyniak.

 

Sąd Okręgowy w Łodzi ostatecznie umorzył sprawę członków komisji, którzy weryfikowali łódzkich dziennikarzy podczas stanu wojennego. Dlaczego?

Sąd stanął na stanowisku, że sprawa się przedawniła. Prokurator uznał, że członkowie komisji dopuścili się jedynie mobbingu czyli złośliwego nękania w celu przymuszenia do odejścia z pracy. A dokładnie: jedynie naruszenia praw pracowniczych dziennikarzy. Takie przestępstwo zagrożone jest karą dwóch albo trzech lat więzienia, a w maju 2010 roku trzech sędziów Sądu Najwyższego podjęło uchwałę, że sprawy, które są zagrożone karą do pięciu lat przedawniły się..To taka pełna swoistych zakrętów prawniczych uchwała zmierzająca do tego, żeby uwolnić wymiar sprawiedliwości od około 250 spraw, które się toczyły się wówczas w Polsce przeciwko różnym sprawcom z okresu stanu wojennego. Na tej podstawie sądy po kolei umarzały takie sprawy, także sprawę komisji weryfikującej dziennikarzy w Łodzi. Wprawdzie nasi adwokaci podpowiadali sądowi, że przestępstwo, którego dopuścili się weryfikatorzy to nie było takie sobie  mobbingowanie, tylko drastyczne przekroczenie swoich uprawnień przez funkcjonariuszy komunistycznych, którzy  działali w intencji osiągnięcia korzyści osobistych, może niekoniecznie majątkowych, ale w ślad za  taką nadgorliwością szły  awanse,  nagrody, wysokie odznaczenia państwowe itp…..

…..Ale co to za kwalifikacja czynu, przecież to był system totalitarny i prześladowanie…

Tak, ta opresyjność wynikała z pobudek politycznych. Przecież jaki był ich cel? Wyeliminowanie grupy niepokornych dziennikarzy z życia publicznego i zawodowego. Tu nie chodziło tylko o pozbawienie prawa wykonywania zawodu dziennikarza, ale także w stosunku do dużej grupy naszych kolegów nałożony był  zakaz wykonywania jakiejkolwiek pracy inteligenckiej. Nie można było być nauczycielem, pracować w oświacie czy w kulturze…

Szkolny przypadek mobbingu

Kaczory: wójt skazany za mobbing. Prawomocny wyrok sądu

   2012-03-27, Aktualizacja: 2012-03-27 09:27

Głos Wielkopolski Agnieszka Kledzik

Wójt Kaczor rażąco naruszył prawo pracy – potwierdził Sąd Apelacyjny w Poznaniu. Wcześniej winnym uznał go Sąd Pracy w Pile. Sprawę przeciwko wójtowi skierowała jego była sekretarka, która czuła się przez niego poddana mobbingowi.

Poznański sąd uznał, że jest to wręcz szkolny przypadek mobbingu i w całości odrzucił apelację wójta. On sam nie chciał komentować tego ostatecznego już wyroku.

Sąd nakazał mu wypłacenie ponad 40 tysięcy złotych pracownicy wraz z obowiązującymi odsetkami od 2009 roku. Składa się na nią odszkodowanie za zwolnienie z pracy z powodu mobbingu, odszkodowanie za utratę zdrowia oraz za naruszenie praw pracowniczych.  …..

Edyta Suśniak sama zwolniła się po 10 latach pracy.

– Pan wójt nie wpuszczał mnie do sekretariatu, zamykał drzwi i kazał siedzieć pod drzwiami, gdy już mnie wpuszczał, pytał, czy wiem, dlaczego on mnie tak traktuje? – opowiada była sekretarka. – Gdy odpowiedziałam, że nie wiem, on wymieniał ludzi z którymi się spotykam, a którzy jego zdaniem nie byli odpowiedni – dodaje.  ….

Wójt skazany za mobbing 

Edyta Suśniak przez 10 lat była sekretarką wójta gminy Kaczory. Ostatnie lata były dla niej koszmarem. Wójt ingerował w jej życie prywatne i obserwował ją. Sądy dwóch instancji nie miały wątpliwości, że kobieta cierpiała na skutek szykan ze strony przełożonego.

Mobbing w szkole

Mobbing w szkole

serwis edupress.pl

….

Szkoła jest więc miejscem wielu tarć, nieporozumień, frustracji i konfliktów. Ponieważ cele, jakie ma ona realizować, są bardzo ważne zarówno z punktu widzenia nauczycieli, jak i uczniów, ich realizowanie wiąże się z poczuciem odpowiedzialności i presji.
Nawet w placówce, w której udało się społeczności szkolnej wypracować przyjazny klimat, od czasu do czasu mogą zdarzyć się nieprzyjemne, przykre sytua-cje będące efektem wspomnianych wyżej tarć. Dla odróżnienia odosobnionych aktów wrogości czy agresji od mobbingu w prawdziwym znaczeniu tego słowa istotna jest ocena systematyczności ich występowania.
Jak ocenić kryterium trwania w czasie i powtarzalności? To istotne, bo każdy z nas na swój sposób rozumie określenia, takie jak długo i często. Przyjmuje się, że o mobbingu mówimy, gdy pracownik doświadcza w pracy przykrych sytuacji i wrogich zachowań przez okres około 3 miesięcy średnio 1–2 razy w tygodniu lub wtedy, kiedy kontaktuje się ze sprawcą – przykładem może być nauczyciel pracujący jedynie na część etatu, rzadziej pojawiający się w szkole i rzadziej spotykający wrogie mu osoby…