Co wynika z dotychczasowych spraw o mobbing akademicki w Polsce ?

poradnik mobbingowy

Co wynika z dotychczasowych spraw o mobbing akademicki w Polsce ?

Co jakiś czas prasa donosi o mobbingu na uczelniach i w instytucjach naukowych.

Nie są to liczne przypadki i rzadko można w mediach śledzić ich pełny przebieg.

Nie ma do tej pory pełnego monitoringu spraw mobbingowych ani profesjonalnych badań statystycznych o skali mobbingu w systemie akademickim Polski. Dostępne lokalne ankiety mówią nawet o 20 % mobbinowanych , ale może nie wszędzie jest tak źle, tym niemniej jednak należy się liczyć, że kilka procent populacji akademickiej doznaje działań mobbingowych i niekorzystnych dla nich i instytucji poziomie. Co najmniej kilka dalszych procent poznało mniej lub bardziej wyrafinowanych, krócej lub dłużej trwających działań o charakterze szykan psychicznych.

Sprawy, które są oddawane do sądu i/lub ukazują się o nich informacje medialne to tylko wierzchołek góry lodowej.

Z dziesiątek spraw, które były do mnie zgłaszane w ciągu ostatnich kilku lat, tylko nieliczne osoby zgodziły się aby cokolwiek o nich napisać i to raczej anonimowo, ogólnikowo.

Nie jest to sytuacja korzystna dla walki z mobbingiem akademickim. Wiedza na ten temat jest znikoma i na ogół nie trafia do decydentów, do tworzących prawo, do zarządzających instytucjami, którzy systemowo winni przeciwdziałać mobbingowi, a zarazem – obniżaniu potencjału intelektualnego uczelni/instytutu i wyników pracy.

Monitoring takich spraw prowadzonych przez mediatora akademickiego stanowiłby istotną pomoc dla zarządzających placówkami akademickimi.

Ze spraw sądowych dotyczących mobbingu akademickiego wynika, że proces sądowy nie jest dobrym rozwiązaniem problemu, ani dla osób mobbingowanych, ani dla placówek akademickich.

Możliwość wygrania sprawy w sądzie, składanej zwykle dopiero po rozwiązaniu stosunku pracy, jest znikoma, a można dodatkowo zostać obarczonym kosztami procesowymi przez stronę pozwaną. To jest czynnik odstraszający przed zakładaniem spraw do sądu.

Oczywiście nie należy całkiem rezygnować z walki o prawa mobbingowanych. Nie zawsze można wygrać sprawę dla siebie, ale czasem można wygrać sprawę dla ogółu, jak wskazuje np. sprawa Zofii Szychowskiej,

w której Trybunał Konstytucyjny orzekł, że lekarz może krytykować kolegę po fachu. Za taką krytykę doc. Zofia Szychowska (Akademia Medyczna, Wrocław) , jako whilstblower była przez wiele lat szykanowana.

Czy mobbingowany w środowisku akademickim ma szanse wygrać przed sądem ?

poradnik mobbingowy

Czy mobbingowany w środowisku akademickim ma szanse wygrać przed sądem ?

Sprawy o mobbing są trudne do wygrania i dotychczasowe statystyki świadczą o tym, że tylko ok. 5 % spraw kończy się korzystnie dla skarżących się o mobbing.

Nie ma statystyki odnośnie spraw o mobbing akademicki, ale generalnie w środowisku akademickim jest trudniej o wygraną z pracodawcą, a to ze względu na prestiż uczelni w środowisku lokalnym, w tym sędziowskim, powiązania środowisk prawniczych i akademickich, no i ze względu na autonomię uczelni – o dziwo rozumianą w praktyce także jako autonomię do mobbingowania.

Dalszym problemem jest powszechny konformizm środowiska akademickiego, co niemal wyklucza znalezienie świadków mobbingu, bo nawet najbliżsi przyjaciele w takich sytuacjach najczęściej – nic nie widzieli, nic nie słyszeli. Udowodnić mobbing jest bardzo trudno.

Na ogół do sądu wnoszą skargi osoby, które przestały być pracownikami, co sprawę pogarsza, gdyż jest to interpretowane jako forma zemsty na pracodawcy.

W okresie wcześniejszym mobbingowani na ogół znoszą szykany, ale nie udają się do sądu bojąc się, nie bez przyczyny, utraty stanowiska pracy.

Jest tez obawa i także uzasadniona, że sąd może – w przypadku nieudowodnienia mobbingu, oddalając pozew – nakazać pokrycie kosztów procesu, a to czasem wynosi kilka tysięcy złotych. Takie przypadki były w mediach opisywane.

Pracownik w przypadku sprawy o mobbing stoi na gorszej pozycji niż pracodawca akademicki.

Bez dobrego adwokata, radcy prawnego niewiele ma szans, a np.uczelnia ma do swej dyspozycji zespół swoich radców prawnych

Czasem skarżący się żądają ogromnego odszkodowania, ich zdaniem odpowiadającego ogromowi krzywd im wyrządzonych. Są to roszczenia czasem setek tysięcy, a nawet miliona złotych rekomepensaty za utraconą pracę, szanse zawodowe, czasem zdrowie. Na takie odszkodowania nie ma u nas szans.

Taki stan rzeczy przemawia za prowadzeniem wewnętrznej polityki antymobbingowej, także w instytucjach akademickich i za powołaniem instancji mediatora akademickiego, aby dla dobra zarówno osób mobbingowanych, jak i stanu nauki i edukacji w Polsce, sprawy takie były rozwiązywane polubownie i strukturalnie.

Sprawa sądowa o mobbing akademicki to winna być ostateczność i podejmowana wówczas, jeśli mobbing jest dobrze udokumentowany i daje jakieś szanse na wygraną.

Józef Wieczorek