Mobbing trudny do udowodnienia

Mobbing trudny do udowodnienia

Dziennik Polski

…- Po przeanalizowaniu przypadku danej osoby i rozpoznaniu mobbingu uruchamiamy mediacje – mówi przedstawicielka Vox Humana. – Jeśli ktoś odmawia mediacji, to wypiera się tego, że problem istnieje lub lekceważy drugą stronę wnoszącą o mediację.

W 2009 r. do Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Rejonowego w Krakowie wpłynęło roku 12 spraw, w których roszczeniem lub jednym z roszczeń był mobbing stosowany wobec pracownika. Zakończono pięć spraw – jedną przekazano do innej jednostki, jedną zawieszono, a trzy umorzono (cofnięcie pozwu). Pozostałe sprawy są w toku. W ubiegłym roku wpłynęła również do Sądu Okręgowego w Krakowie jedna sprawa o odszkodowanie i zadośćuczynienie w związku z mobbingiem. Powództwo zostało ostatecznie oddalone.

KATARZYNA KLIMEK-MICHNO

Czy nagrania mogą stanowić dowód w sprawie o mobbing

Prawo a mobbing

Czy nagrania mogą stanowić dowód w sądzie

Gazeta prawna 2.06.2009

Pracodawca w rozmowach w cztery oczy poniża pracownika. Dlatego pracownik zaczął nagrywać potajemnie jego wypowiedzi. Czy jeśli wystąpi o odszkodowanie za mobbing, sąd uzna za dowód sporządzane bez wiedzy pracodawcy nagrania tych rozmów?

Pracownik chcący uzyskać w sądzie odszkodowanie za mobbing jest zobowiązany udowodnić fakt naruszania przez pracodawcę jego praw, jak również i inne okoliczności sprawy, jak w szczególności fakt rozstroju zdrowia wywołanego mobbingiem czy związek przyczynowy pomiędzy faktem mobbingu a rozwiązaniem przez pracownika umowy o pracę. Musi więc, wnosząc pozew, dostarczyć sądowi dowody na potwierdzenie faktów. Dowodem w procesie cywilnym może być wszystko, co zmierza do ustalenia okoliczności mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. Dowodem nie może być jednak to, co zostało uzyskane przy pomocy przestępstwa. Nagrywanie rozmów osób trzecich uzyskane w drodze podsłuchu może stanowić przestępstwo z art. 267 k.k. Nie będzie już jednak przestępstwem nagrywanie własnego rozmówcy, nawet jeśli nie jest on tego świadomy. Nagrywający musi się jednak liczyć z tym, iż jego rozmówca (w tym przypadku pracodawca) może podnieść zarzut naruszenia jego dóbr osobistych lub roszczenie o zadośćuczynienie. Dlatego istnieją poglądy, że i tak zdobyty dowód nie powinien być dopuszczalny, bowiem narusza on zasady współżycia społecznego. W praktyce pracownik dysponuje jednak bardzo niewielkimi możliwościami dowodowymi, kiedy chce wykazać, że stał się ofiarą mobbingu.

Jeśli dodatkowo pracodawca narusza prawa pracownika tylko w sytuacjach, gdy nie ma świadków, udowodnienie tego wydaje się w zasadzie niemożliwe, jeśli nie wykorzysta się takich metod jak nagranie z ukrycia.

W takim przypadku sądy pracy uznają dopuszczalność dowodu z nagrania uzyskanego potajemnie. Jest to uzasadnione, gdy z całokształtu sprawy wynika, że ofiara nie miała wyboru i w celu ochrony swoich uzasadnionych praw i interesów dokonała nagrania rozmowy bez zgody pracodawcy.

Dowód taki może być uznany jednak za niewiarygodny, jeśli pracownik uzyskał go metodą prowokacji, specjalnie aranżując sytuację, w której pracodawca zostanie poddany manipulacji, a następnie jego słowa wywołane wzburzeniem zostaną zarejestrowane.

Dlatego dowód z potajemnego nagrania dla wzmocnienia jego wiarygodności powinien być dodatkowo poparty innymi dowodami, np. z zeznań rodziny i przyjaciół, którym pracownik skarżył się na złe traktowanie.

Podsumowując, dopuszczenie dowodu z uzyskanego potajemnie nagrania powinno być uzależnione od całokształtu sytuacji.

Autor: Aleksandra Minkowicz-Flanek

Trudno udowodnić przełożonemu mobbing

mobbing lektura

Trudno udowodnić przełożonemu mobbing

Rz, Izabela Rakowska-Boroń 18-07-2009

Pracownicy rzadko skarżą się na mobbing, bo rzadko wygrywają tego typu procesy. W 2008 r. tylko co 17. sprawa zakończyła się dla nich pomyślnie.

Zaledwie 22 sprawy o mobbing spośród 691 zgłoszonych w 2008 r. do sądów pracy zakończyły się dla wnoszących pozwy pracowników korzystnie. To mniej niż rok wcześniej, ale więcej niż w 2006 czy 2005 r., kiedy sądy pracy orzekały na korzyść pracowników w zaledwie 1 – 2 proc. takich spraw. Wtedy jednak pracownicy nie znali przepisów o mobbingu. Obowiązują one dopiero od 2004 r.

Za zamkniętymi drzwiami

Taką tendencję potwierdzają stowarzyszenia walczące z przemocą psychiczną w środowisku pracy.

– Co roku trafia do nas 1000 takich spraw. Finał w sądzie znajduje niecałe 5 proc., a jedynie niewielki odsetek kończy się dla mobbingowanych pozytywnym orzeczeniem – wskazuje Anna Makowska, prezes Krajowego Stowarzyszenia Antymobbingowego. W jej przekonaniu dzieje się tak, bo mobbing jest trudny do udowodnienia.

– To dlatego – tłumaczy Bartosz Biernacki ze Stowarzyszenia Vox Humana – że takie negatywne działania są podejmowane za zamkniętymi drzwiami.

W opinii prezes KSA również sędziowie traktują tego typu skargi z przymrużeniem oka i najczęściej rozpatrują je na korzyść mobberów (sprawców mobbingu), kosztami postępowania obciążając ofiary. Nie rozumieją, co to znaczy być nękanym w pracy. Skargi pracowników uznają często za formę zemsty na byłych zwierzchnikach. – To się zdarza niezmiernie rzadko – mówią przedstawiciele stowarzyszeń antymobbingowych…..

Jak wskazuje Marcin Wojewódka, radca prawny z kancelarii Wojewódka, pracownik, który uważa, że jest wobec niego stosowany mobbing, powinien np. notować każde takie zachowanie, nazwiska osób, które się go dopuściły, daty i szczegóły danego zachowania. W jego przekonaniu środkiem dowodowym mogą być także e-maile, listy, nagrania na dyktafon, kamerę itp. Pracownik w postępowaniu sądowym może też wnosić o przesłuchanie konkretnych osób w charakterze świadków. Tych, szczególnie jeśli wciąż pracują u pozwanego pracodawcy, może być niewiele. A pracownik, który padł ofiarą mobbingu, z reguły nie myśli o tym, żeby w trakcie pracy u nękającego go przełożonego zawczasu zbierać dowody przeciwko niemu…

Czy mobbingowany w środowisku akademickim ma szanse wygrać przed sądem ?

poradnik mobbingowy

Czy mobbingowany w środowisku akademickim ma szanse wygrać przed sądem ?

Sprawy o mobbing są trudne do wygrania i dotychczasowe statystyki świadczą o tym, że tylko ok. 5 % spraw kończy się korzystnie dla skarżących się o mobbing.

Nie ma statystyki odnośnie spraw o mobbing akademicki, ale generalnie w środowisku akademickim jest trudniej o wygraną z pracodawcą, a to ze względu na prestiż uczelni w środowisku lokalnym, w tym sędziowskim, powiązania środowisk prawniczych i akademickich, no i ze względu na autonomię uczelni – o dziwo rozumianą w praktyce także jako autonomię do mobbingowania.

Dalszym problemem jest powszechny konformizm środowiska akademickiego, co niemal wyklucza znalezienie świadków mobbingu, bo nawet najbliżsi przyjaciele w takich sytuacjach najczęściej – nic nie widzieli, nic nie słyszeli. Udowodnić mobbing jest bardzo trudno.

Na ogół do sądu wnoszą skargi osoby, które przestały być pracownikami, co sprawę pogarsza, gdyż jest to interpretowane jako forma zemsty na pracodawcy.

W okresie wcześniejszym mobbingowani na ogół znoszą szykany, ale nie udają się do sądu bojąc się, nie bez przyczyny, utraty stanowiska pracy.

Jest tez obawa i także uzasadniona, że sąd może – w przypadku nieudowodnienia mobbingu, oddalając pozew – nakazać pokrycie kosztów procesu, a to czasem wynosi kilka tysięcy złotych. Takie przypadki były w mediach opisywane.

Pracownik w przypadku sprawy o mobbing stoi na gorszej pozycji niż pracodawca akademicki.

Bez dobrego adwokata, radcy prawnego niewiele ma szans, a np.uczelnia ma do swej dyspozycji zespół swoich radców prawnych

Czasem skarżący się żądają ogromnego odszkodowania, ich zdaniem odpowiadającego ogromowi krzywd im wyrządzonych. Są to roszczenia czasem setek tysięcy, a nawet miliona złotych rekomepensaty za utraconą pracę, szanse zawodowe, czasem zdrowie. Na takie odszkodowania nie ma u nas szans.

Taki stan rzeczy przemawia za prowadzeniem wewnętrznej polityki antymobbingowej, także w instytucjach akademickich i za powołaniem instancji mediatora akademickiego, aby dla dobra zarówno osób mobbingowanych, jak i stanu nauki i edukacji w Polsce, sprawy takie były rozwiązywane polubownie i strukturalnie.

Sprawa sądowa o mobbing akademicki to winna być ostateczność i podejmowana wówczas, jeśli mobbing jest dobrze udokumentowany i daje jakieś szanse na wygraną.

Józef Wieczorek

Sąd swobodnie ocenia materiał dowodowy na podstawie całokształtu zebranych dowodów

Prawo a mobbing

Molestowanie i mobbing w pracy 

serwis e-prawnik.pl

Pracodawca powinien przeciwdziałać mobbingowi w jego przedsiębiorstwie. Odpowiada on za własne działanie oraz za dopuszczenie do stosowania mobbingu przez swoich pracowników wobec innych pracujących u niego pracowników. Pracownik wobec którego dopuszczono się takiego działania ma uprawnienia określone w art. 94 [3] kodeksu pracy. 

.na podstawie art. 24 KC w zw. z 300 KP istnieje domniemanie bezprawności działania pracodawcy i to on powinien udowodnić, że działania wobec pokrzywdzonego w trakcie pracy były zgodne z prawem. Jednak najpierw pracownik powinien wskazać poprzez przytoczenie dowodów

  • zaistnienie okoliczności polegających na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu pracownika, wywołujące u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, powodujące lub mające na celu poniżenie lub ośmieszenie pracownika, izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników (94 [3] par. 2 kp)

  • powstanie rozstroju zdrowia, jeżeli domaga sie zadośćuczynienia. Udowodnienie może nastąpić na podstawie opinii lekarza odpowiedniej specjalności.
  • Pracownik powinien udowodnić ww. okoliczności, żeby można było mówić o mobbingu i odpowiedzialności pracodawcy. Jeżeli to mu się uda to pracodawca może uwolnić się od odpowiedzialności tylko, gdy wykaże, że jego działanie nie było bezprawne. Oczywiście dowody na poparcie swoich argumentów pracodawca i pracownik mogą przywoływać różne. 

    Sąd swobodnie ocenia materiał dowodowy na podstawie całokształtu zebranych dowodów. Na poparcie powyższych wiadomości można przytoczyć wyrok Sądu Najwyższego – Izba Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych (II PK 112/2006) „Pracownik, który domaga się zadośćuczynienia za rozstrój zdrowia spowodowany mobbingiem, musi wykazać, że jego kłopoty zostały wywołane przez działanie pracodawcy.”

    ————–

    „Gazeta Prawna”: Pracownicy rzadziej skarżą się do sądu pracy  

    2008-05-15

    W ciągu ostatnich trzech lat o połowę zmniejszyła się liczba pracowników, którzy skarżą się na pracodawców do sądów pracy. Liczba pozwów maleje dzięki poprawie sytuacji na rynku pracy i po wprowadzeniu obowiązkowych opłat w sądach. Jednak coraz więcej osób skarży się na mobbing i dyskryminacjęW ciągu ostatnich trzech lat o połowę zmniejszyła się liczba pracowników, którzy skarżą się na pracodawców do sądów pracy. Liczba pozwów maleje dzięki poprawie sytuacji na rynku pracy i po wprowadzeniu obowiązkowych opłat w sądach. Jednak coraz więcej osób skarży się na mobbing i dyskryminację…

    W sądach pracy zmienił się charakter spraw. – W sądach pracy pojawiły się nowe jakościowo sprawy, a szczególnie dotyczące mobbingu. Natomiast bardzo liczne do niedawna sprawy o dyskryminację związkową spotyka się teraz sporadycznie – twierdzi sędzia Lucyna Oleszek. Podobnego zdania jest Katarzyna Dulewicz. – Zauważam większą świadomość pracodawców, którzy zaczynają zwracać uwagę na to, czy ich uregulowania wewnątrzzakładowe nie dyskryminują pracowników – dodaje Katarzyna Dulewicz. Według niej, pracodawcy wprowadzają regulaminy, których treść zwalnia ich z potencjalnego zarzutu dotyczącego mobbingu i dyskryminacji. Także z danych Ministerstwa Sprawiedliwości wynika, że przybywa spraw o odszkodowanie i zadośćuczynienie w związku z mobbingiem i dyskryminacją.

    Mobbing trzeba udowodnić

    prawo-a-mobbing1

    Mobbing trzeba udowodnić

    Gazeta prawna  nr.30, r. 2009

    gazeta-prawna-30-2009