LIST OTWARTY DO OFIAR MOBBINGU UCZELNIANEGO

 

 Warszawa 13- 06- 2010

 

LIST OTWARTY DO OFIAR MOBBINGU UCZELNIANEGO

Szanowni Państwo

Mobbing w różnych sektorach zatrudnienia staje się coraz poważniejszym problemem społecznym, jednak w instytucjach, w których podmiotem działań organizacji jest człowiek, jest on szczególnie destrukcyjny.

Na uczelniach wyższych mobbing rozwija się zdecydowanie szybciej niż przemyślane zasady jego niwelowania czy przeciwdziałania mu. Sprawy w sądach trwają latami a tylko część z nich kończy się orzeczeniem winy w stosunku do mobberów.

Taki stan rzeczy wynika przede wszystkim z faktu, że sądy orzekają bazując na stosowanych dotąd w naukach społecznych definicjach mobbingu, gdzie nie wskazuje się na przyczyny zjawiska, które stanowią jego obiektywny wskaźnik.

W związku z tym mobbing może być i często jest mylony z dyskryminacją czy różnymi formami nadużycia władzy, które chociaż mogą być częścią procesu mobbowania to nie są mobbingiem samym w sobie.

Jednoznaczne określenie w jakich okolicznościach zachodzi mobbing, a więc ustalenie jego uwarunkowań, pozwoli w rezultacie zredefiniować pojęcie, co ułatwi orzekanie w sprawach o mobbing i umożliwi przeciwdziałanie temu szkodliwemu zjawisku społecznemu.

Aby osiągnąć powyższy cel postanowiłam podjąć badania habilitacyjne w tym zakresie ponieważ, zarówno jako człowiek ale i jako socjolog, jestem zbulwersowana zastanym stanem rzeczy i bezsilnością ofiar mobbingu w procesie domagania się swoich praw.

Z analizy literatury i dotychczas przeprowadzonych wywiadów i obserwacji wynoszę, że ogromną pomyłką, która zdarzyła się w naukach społecznych, jest brak odniesienia mobbingu, który zachodzi w społecznym świecie ludzi , do spostrzeżeń, które sformułował Konrad Lorenz badając świat zwierząt , gdzie mobbing oznacza gromadne nękanie pojedynczego dużego zwierza przez grupę małych osobników. Zakładam, że mobbing w społecznym świecie ludzi znajduje pełne odzwierciedlenie tej definicji.

Przyjmując, że podstawą działań mobbingowych jest obrona istniejącego stanu rzeczy na drodze likwidacji „przeciwników” przy użyciu ukierunkowanej agresji pojęcie mobbingu można analizować w dwóch kontekstach. W odniesieniu do zachowań stadnych zwierząt będzie to obrona lub wypracowywanie własnej pozycji w stadzie, czego nie należy mylić z obroną stada.

Natomiast w świecie ludzi będzie to agresja skierowana na jednostkę lub jednostki, które hipotetycznie lub realnie mogą stanowić zagrożenie dla aktualnego (lub zaplanowanego) status quo mobbera. Tendencja do zachowywania status quo może mieć charakter odrzucania wszelkich nieznanych rozwiązań, pomysłów i innowacji, co w szkolnictwie wyższym jest przecież podstawowym celem istnienia organizacji.

W tym sensie użyte przez Lorenza pojęcie „ duże zwierzę/osobnik” można odnieść do jednostek zagrażających istniejącym konformistycznym układom (zarówno formalnym jak i nieformalnym) – układom pozostającym w sprzeczności z celem istnienia organizacji, w których uczestniczą najczęściej zdominowane przez manipulatora, skonformizowane jednostki – „ grupa małych osobników”.

Uczestnictwo w różnego typu instytucjach konformizuje zachowania człowieka w mniejszym lub większym stopniu i, w sytuacji kiedy proces ten wynika z normatywnych relacji interpersonalnych i nie przynosi społecznych i indywidualnych szkód, jest to naturalna konsekwencja procesu socjalizacji.

Jednak kiedy konformizm przynosi wymierne szkody zarówno w sensie jednostkowym, organizacyjnym jak i społecznym staje się istotnym problemem społecznym, czego zdecydowanym przykładem jest mobbing.

W związku z powyższymi spostrzeżeniami zrodziła się koncepcja badań zjawiska mobbingu oparta na teorii gier organizacyjnych.

Aby dobrać odpowiednie wskaźniki do zaplanowanych ogólnopolskich badań ilościowych niezbędne jest przeprowadzenie badań jakościowych i właśnie w związku z tą potrzebą pragnę poprosić Państwa – wszystkie osoby, które zostały dotknięte mobbingiem uczelnianym, o możliwość przeprowadzenia wywiadów.

Zdaję sobie oczywiście sprawę z Państwa trudnych doświadczeń i oporów , które być może pojawiły się w związku z doznaną przemocą, dlatego zapewniam o całkowitej dyskrecji i anonimowości procesu badawczego. Chociaż na tym etapie badań jasnym jest, że podstawą działań mobberów jest nonkonformizm, innowacyjność, pomysłowość i dociekanie Prawdy przez jednostki mobbowane, to potwierdzenie tych wstępnych wniosków i sformułowanie dalszych hipotez wymaga Państwa pomocy.

Współpraca z Państwem może umożliwić w rezultacie zmianę istniejącego stanu rzeczy poprzez jednoznaczne określenie przyczyn działań podejmowanych przez mobberów na uczelniach wyższych i , co z tym związane, zredefiniowanie mobbingu zwłaszcza w polskim prawodawstwie.

Uprzejmie proszę o kontakt drogą mailową: badaniamobbing@gmail.com telefoniczną 605230658 lub na adres:

Dr Joanna Wyleżałek Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego Wydział Nauk Humanistycznych – bud.IV ul . Nowoursynowska166 02-787 Warszawa

Jestem w stanie dostosować miejsce spotkania i termin do Państwa potrzeb.

Z wyrazami szacunku:

Joanna Wyleżałek

Reklamy

Komentarzy 6

  1. Mobbing to słowo bardzo popularne w Polsce.
    Osoby zatrudnione w polskich uczelniach są często kompletnie nieprzygotowane do sprawowania kompetentnych funkcji, dzięki nepotyzmowi, przynależności partyjnej oraz koneksjom rodzinnym.
    Znane są sytuacje, że te persony non grata nie znają żadnych języków obcych, tym bardziej, że są to osoby , które nie piszą nawet same doktoratów tylko spisują z amerykańskich, francuskich elaboratów.
    Przysłowie DIVIDE ET IMPERA jest wszechobecne w naszym życiu uczelnianym.
    Pracuję z osobami, które zostały zatrudnione po znajomości i niestety,ale mają bardzo niski poziom wiedzy, o kulturze osobistej wolę nawet nie wspominać.
    Są to władze uczelni prywatnej.Pobory mają bardzo wysokie, ale kompetencji brak o kulturze osobistej lepiej nie wspominać.
    Często wiedza i brak kompetencji jest mile widziane,gdyż
    takie osoby mogą szybciej awansować.
    Awans można osiągnąć dzięki prywatnym koneksjom,o łóżkowych inklinacjach lepiej nawet nie mówić
    Częste są przypadki chamskiego zachowania personelu i władz uczelni.
    Niestety,ale Polacy nie należą do tuzów intelektualnych, a ich prace doktorskie są bardzo często przepisane z wielkim, pietyzmem, nie mówiąc o stylistyce wypowiedzi.
    Niski poziom kultury osobistej jest wszechobecny.
    Panie i Panowie Profesorowie zaczynają swoje wywody
    na tematy polityczne i przypominają mi najgorsze lata PRL-u.
    Często na stanowiskach rektorów są zatrudniane osoby kompletnie nie znające języków obcych i kolaborujący w stanie wojennym z władzą ludową PRL-u.
    Niestety, ale stosunki w polskich uczelniach przypominają najgorsze lata komunizmu.
    Są to osoby o proweniencji komunistycznej, które swoje kariery zawdzięczają kolaboracji z PZPR i służbą bezpieczeństwa.
    Czują się często zagrożone,gdyż ich wiedza jest fatalna, a maniery okropne.
    Ci pseudointelektualiści uczą w sposób urągający zasadom dobrego wychowania.

  2. „dlatego zapewniam o całkowitej dyskrecji i anonimowości procesu badawczego”
    wysłanie maila na jakikolwiek adres w tym ogólnodostępnego i gromadzącego informacje o użytkownikach gmail.com sama w sobie gwarantuje brak! dyskrecji i anonimowości.

    • Szanowny gościu,
      pisząc o anonimowości miałam na myśli przede wszystkim dyskrecję i nie upublicznianie (bez zgody rozmówcy) treści prowadzonych przeze mnie wywiadów i danych respondentów. W odniesieniu do zamieszczonej uwagi – w dzisiejszym zglobalizowanym społeczeństwie nie pozostajemy anonimowi od dawna a internet jest tylko jedną z form przekazu, która w określonych okolicznościach może to potwierdzać. Myślę jednak, że nie powinniśmy demonizować potencjalnego braku anonimowości w internecie. Ponadto przecież w przypadku mobbingu to właśnie ofiary nie mają niczego do ukrycia a nagłaśnianie problemu jest jedyną drogą do jego likwidacji.

  3. Kontynując temat mobbingu w uczelniach polskich
    należy wreszczie zrobić tzw. czystkę, gdyż osoby o proweniencji komunistycznej nadal zajmują wysokie
    stanowiska w hierarchii zawodowej.
    Studenci w wielu uczelniach są oburzeni,że nadal są
    zatrudniane osoby dzięki nepotyzmowi oraz przynależności do PZPR-u oraz kolaboracji z UB.
    Układy towarzyskie i rodzinne są wszechobecne.
    Niektóre osoby nawet nie potrafią poprawnie powiedzieć kilku zdań bez błędów gramatycznych i
    intonacyjnych.
    Uważam,że w takich sytuacjach należy powiadomić Prokuraturę Generalną w Polsce, gdyż
    nie jest to już mobbing, ale szkalowanie, znęcanie się psychiczne, co można zakwalifikować do Prawa
    Karnego.Zajmowanie wysokich uczelnianych stanowisk przez działaczy komunistycznych, i kolaborujących ze Służbą Bezpieczeństwa w latach PRL_u zakrawa na farsę.
    Stosunki interpersonalne i psychomanipulacje w pracy są wszechobecne i mam zamiar zawiadomić o powyższej sytuacji Ministerstwo Szkolnictwa Wyższego, Państwową Inspekcję Pracy oraz
    Prokuraturę.
    Za znęcanie psychiczne grozi według prawa karnego wyrok 5 lat.
    Radzę wszystkim szykanowanym osobom składać pozwy, ale nie z powództwa cywilnego tylko z powództwa karnego.
    Ja już napisałam nawet artykuł w prasie polonijnej.
    Polecam artykuł o uczelniach w Trójmieście pt. „Historia Baltaza Gąbki”, gdzie były naukowiec mieszkający aktualnie w Kanadzie opisuje układy interpersonalne panujące w polskich uczelniach i
    poziom intelektualny personelu oraz kadry naukowej.
    Te osoby kolaborowały w stanie wojennym z SB
    i powinny zostać poddane lustracji przez studentów.
    Czasy PRL-u są zakończone,a nadal pracują
    w nich osoby należące do PZPR-u, szykanują mądrych pracowników,a pozostają szuje i intrygantki, które posiadają braki w wychowaniu, ale cóż się dziwić są to córki i synowie chłopów, robotników, czyli osób z nizin społecznych tzw.nowa elita i inteligencja w pierwszym pokoleniu.
    Zachowania w pracy oraz wypowiedzi tych
    znamienitych pseudointelektualistów polskich zachowują się fatalnie.
    Ich wykłady są przepisywane z francuskich i zagranicznych książek.
    Są to istne plagiaty, a często za usługi seksualne
    niektóre osoby uzyskują tytyły doktorskie i profesorskie.
    W uczelniach pracują homoseksualiści, którzy demoralizują młodzież studencką oraz molestują seksualnie studentki.
    Brać naukowa szuka podniety na zajęciach, a jeśli dana studentka odmawia takich spotkań towarzyskich jest molestowana moralnie i może być szykanowana w pracy.
    Panie i Panowie Profesorowie,
    Wstyd i hańba dla całej nauki polskiej,żeby tak skompromitowane osoby nadal piastowały odpowiedzialne funkcje w uczelniach.
    Nie mówiąc o przyjmowaniu bez egzaminów swoich
    znajomków i osoby te nawet nie zdają egzaminów, tylko przychodzą po podpisy do swoich profesorów.
    Współczuję studentom takich wykładów, gdyż co roku te same osoby prowadzą, w taki sam sposób wykłady i nie dziwię się młodzieży,że śmieją się już
    z tzw. profesorów nazdwyczajnych i zwyczajnych, o ich kulturze osobistej wolę nawet nie wspominać.
    Są to prostackie i chamskie zachowania ludzi z nizin intelewktualnych, którzy swoje tytuły naukowe uzyskali za czasów PRL-u.
    Nadal w uczelniach pracuję konfidenci UB.
    Ich przeszłość polityczna jest wielką niewiadomą.
    Często zakompleksione osoby nie mogą przeżyć sowich problemów intelektualnych i zaczynają wtedy szykanować osoby bardziej wykształcone, inteligentniejsze o wyższych ilorazie inteligencji oraz kulturze oosbistej.
    Pracowałam z Paniami i Panami,które zachowywały się wobec studentów, jak pospolite chamstwo.
    Popełniały nawet błędy ortograficzne, a ich umysłowość zastanawia mnie oraz ich zawziętość
    w plotkarstwie i obrażaniu przychodzących studentów.
    Krzyki, wymachiwanie rękami, oraz chamskie odzywki to dzień powszedni w uczelni.
    Savoir-vivre w pracy powinien zostać wprowadzony
    i Panie i Panowie z kadry naukowej nareszcie mogliby zachowywać się kulturalnie, a nie jak potomkowie chłopów pańszczyźnianych.

  4. Szanowni Państwo,
    bardzo serdecznie dziękuję wszystkim osobom, które zechciały się ze mną podzielić swoimi doświadczeniami.
    Dziękuję zarówno osobom, które doświadczyły działań mobbingowych, jak i tym wszystkim, którzy byli świadkami mobbingu i pozostawali ze mną w kontakcie od 2010 roku.
    To dzięki Państwu możliwe było opracowanie ankiety i przystąpienia do badań ilościowych.
    Państwa zaangażowanie znalazło swoje odzwierciedlenie w opublikowanej książce: J.Wyleżałek, Mobbing uczelniany jako problem społeczny. Specyfika, uwarunkowania organizacyjne oraz konsekwencje przemocy w miejscu pracy na przykładzie szkół wyższych, Wyd. SGGW, Warszawa 2012.
    Lekturę książki polecam zwłaszcza tym osobom, które znalazły się w patologicznych relacjach pracowniczych w środowisku akademickim, ale równie mocno rekomenduję ją wszystkim przełożonym, którym zależy na rozwoju własnej jednostki naukowej na każdym poziomie struktury uczelnianej. Faktem jest, że mobbing występuje na większości polskich uczelni publicznych, chociaż ma on miejsce z różnym nasileniem wynikającym głównie z poziomu jego społecznej aprobaty.
    Wypracowanie odpowiednich, rzeczowych procedur przeciwdziałania mobbingowi już na poziomie uczelni jest sprawą kluczową w przezwyciężaniu tej patologii organizacji. Procedura taka działa od czerwca 2013 roku w SGGW.
    Życzę wszystkim Państwu aby również w Waszych uczelniach podjęto działania w kierunku rzeczowego rozwiązania problemu mobbingu.
    W razie potrzeby służę pomocą.
    Z serdecznymi pozdrowieniami
    Joanna Wyleżałek
    Wydział Nauk Społecznych
    Katedra Socjologii
    Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie
    mail: joanna_wylezalek@sggw.pl
    tel. 605 230 658

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: