Lech Kaczyński oskarżany o mobbing

info mobbing

L. Kaczyński oskarżany o mobbing

Wiadomości.ONET, 14.09.2009

15 mln zł domagają się łącznie były burmistrz Wawra Dariusz Godlewski i jego zastępca Piotr Zygarski od prezydenta Warszawy w procesie o dyskryminację i mobbing.
Godlewski twierdzi, że wszelkie jego inicjatywy były torpedowane przez urzędników Ratusza, ówczesnego prezydenta stolicy Lecha Kaczyńskiego oraz wiceprezydenta Andrzeja Urbańskiego.
W poniedziałek Sąd Okręgowy w Warszawie przesłuchał Godlewskiego i Zygarskiego.

W 2003 roku Dariusz Godlewski i Piotr Zygarski zostali wybrani odpowiednio na burmistrza i wiceburmistrza warszawskiego Wawra.

Lech Kaczyński, ówczesny prezydent Warszawy, powołał jednak w Wawrze swojego pełnomocnika i nie uznał nominacji obu panów. Do końca kadencji samorządowej Wawrem nie rządził de facto nikt.
Godlewski i Zygarski poczuli się szykanowani – twierdzą, że utrudniano im wypełnianie obowiązków, obniżono uposażenia, nie otrzymali nagród itp.

Godlewski powiedział, że domaga się 10 mln zł odszkodowania. Jego zdaniem – gdyby nie sprawowanie przez niego urzędu, a potem postępowanie prokuratury w sprawie niegospodarności, zakończone w ubiegłym roku – mógłby objąć rozmaite eksponowane funkcje, np. zostać prezesem spółki Skarbu Państwa. Jego zarobki mogłyby sięgać – jak podawał – od 40 do 50 tys. zł miesięcznie. Przy założeniu, że będzie aktywny jeszcze około 20 lat, dało mu to kwotę 10 mln zł.

Tymczasem po odwołaniu ze stanowiska burmistrza Wawra w 2006 roku stał się – jak powiedział – osobą zamkniętą, apatyczną, nie wierzącą we własne możliwości. Nie ubiegał się też o żadne funkcje publiczne. Sprawowanie tej funkcji – jak zaznaczył – „cofnęło go w karierze zawodowej co najmniej o dziesięciolecie”.

Zdaniem Zygarskiego „prezydent L. Kaczyński chciał wymóc podanie się do dymisji”. – Postępowanie pana Urbańskiego, (Sławomira) Skrzypka i pani (Elżbiety Jakubiak) było skierowane na obrażanie mnie i niszczenie ekonomiczne, a przede wszystkim psychiczne – powiedział przez sądem Zygarski. Utrzymywał, że jego choroby, przede wszystkim problemy żołądkowe, mogą mieć związek ze stresem, jaki przechodził w czasie sprawowania urzędu.

Zdaniem Zygarskiego „klasycznym przykładem mobbingu była kwestia uposażeń”, gdyż – jak powiedział – wszyscy burmistrzowie i urzędnicy miasta otrzymywali premie, z wyjątkiem burmistrza i urzędników Wawra. Zygarski powiedział, że urzędnicy z Wawra mieli ponadto zablokowany dostęp do konta, nie mogli podejmować żadnych działań ponad to, co było ustalone z prezydentem Kaczyńskim. Poza tym dla Wawra nie zostały przyznane żadne dodatkowe środki.

Przed sądem domaga się 5 mln zł. Jest to – jak powiedział – suma uposażeń prezydenta L. Kaczyńskiego pomnożona przez dwa. – Gdyby nie mobbing, ja wystartowałbym w wyborach na stanowisko prezydenta Warszawy i wygrałbym je – powiedział Zygarski. – Byłem poddawany mobbingowi, zamiast mnie na spotkania Rady Miasta zapraszano pełnomocnika prezydenta Kaczyńskiego – zaznaczył. Powiedział, że dla siebie domaga się 1 tys. zł; gdyby otrzymał resztę, chce ją – jak deklaruje – przekazać na cele społeczne.

Sąd zobowiązał pełnomocników urzędu miasta do ustosunkowania się do wyliczeń Zygarskiego i Godlewskiego, którzy podali jakie kwoty utracili z powodu niewypłacenia im premii. Następna rozprawa w listopadzie….

Advertisements

komentarze 4

  1. JANUSZ REWIŃSKI O OSKARŻENIACH O MOBBING
    wtorek 15 września 2009 13:29
    „Sprawa mobbingu to próba osłabienia prezydenta”

    http://www.dziennik.pl/zycienaluzie/gwiazdy-mowia/article444371/Sprawa_mobbingu_to_proba_oslabienia_prezydenta.html

    Dwaj samorządowcy oskarżają Lecha Kaczyńskiego o to, że w czasie kiedy był prezydentem Warszawy, stosował wobec nich mobbing. Czy faktycznie obecny prezydent byłby do tego zdolny? A może to tylko sztuczka, aby osłabić jego pozycję przed przyszłorocznymi wyborami prezydenckimi? „Ta sprawa wyszła na jaw dlatego, że zbliżają się wybory” – mówi Dziennikowi.pl satyryk Janusz Rewiński.

    Sądzę, że ten proces to prowokacja. Jakieś nieszczęście. Osobiście nie wyobrażam sobie, żeby profesor Lech Kaczyński uprawiał wobec swoich pracowników mobbing. Mieszkałem na Wawrze przez dłuższy czas i znam pana Godlewskiego. Można by powiedzieć: i kto to mówi?. Ta sytuacja jest żałosna. To polityka w wykonaniu byłego PZPR, byłego SB. Kiedy wyczerpią się zapasy, może skończy się zjawisko apatyczności u pana Godlewskiego i brak starań o stanowiska w wykonaniu innych panów samorządowców.

    Przy stanie dzisiejszego sądownictwa możliwe jest, że ci panowie wygrają. Sądy są nafaszerowane sędziami, którzy są kolegami pana Godlewskiego bardziej niż pana Kaczyńskiego. Zapewne nastąpi kiedyś moment, że masa krytyczna przejdzie na jasną stronę mocy, ale do tego czasu wszystko jest możliwe. Ta sprawa wyszła na jaw dlatego, że zbliżają się wybory i zapewne im do nich bliżej, tym więcej różnych dziwnych rzeczy będzie się działo.

    Z Januszem Rewińskim rozmawiał Grzegorz Drobny

  2. He,he,he. Dziwny ten nasz naród, doprawdy i nie wiem
    czy śmiać się z tego czy płakać. Cóż, niektórzy to się bardzo cenią i czują swoją wartość szkoda, że nie w miliardach złotych albo jeszcze euro i to wszystko na cele społeczne hm… może chłopaki tak dla stoczniowców zbierają tylko dlaczego od Pana Prezydenta.Ciekawa jestem czy sprawy w sądzie będą trwały i trwały latami (mobbing jest trudny do udowodnienia w naszym kraju) czy rach ciach i po sprawie bo dotyczy to bardzo szczególnych obywateli, panów samorządowców.Cóż będę przyglądać się tej sprawie i kto wie może sama złożę pozew np. w sprawie wykorzystania przez platformę obywatelską słowa: obywatelska, bo w moim odczuciu dla premiera Tuska czy ministra Nowaka obywatelem Polski jest ich rodzina, krewni, koledzy, koledzy kolegów, znajomi itp.itd.Szara masa się nie liczy w twardym kapitaliżmie.Tylko nie wiem jakiej kwoty odszkodowania zażądać żeby na te wszystkie cele społeczne starczyło no i żeby dziury budżetowej nie powiększyć. Nie wiem co to za kraj, który nie szanuje GŁOWY PAŃSTWA, czy to jest napewno Polska? Gdzie?BÓG gdzie? HONOR gdzie? OJCZYZNA

  3. Sąd: L. Kaczyński dyskryminował

    http://www.tvn24.pl/-1,1631507,0,1,sad-l-kaczynski-dyskryminowal,wiadomosc.html
    15:38, 01.12.2009 /PAP
    Byli dyskryminowani przez ówczesnego prezydenta Warszawy Lecha Kaczyńskiego – uznał Sąd Okręgowy w Warszawie i przyznał byłemu burmistrzowi Wawra i jego zastępcy odpowiednio 131 i 127 tys. zł odszkodowania.
    Sąd Okręgowy uznał, że dyskryminacją było uniemożliwienie korzystania im z samochodu służbowego, nieprzyznanie ryczałtu, brak dostępności do szkoleń oraz niezapraszanie na spotkania. Sąd zaznaczył, że Dariusz Godlewski i Piotr Zygarski byli traktowani gorzej niż burmistrzowie innych dzielnic. Według sądu, nie doszło jednak do mobbingu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: