Uwarunkowania obyczajowe mobbingu w środowisku akademickim

negatywne skutki

Uwarunkowania obyczajowe mobbingu

w środowisku akademickim

Skala mobbingu mającego miejsce w polskim środowisku akademickim ma uwarunkowania

systemowe, ale jest wzmacniana przez uwarunkowania obyczajowe.

W końcu obyczajem jest aby temperować młodych, aby im za bardzo nie urosły skrzydła. Nie ma u nas obyczaju aby wychowywać od siebie lepszych, ale aby młodych trzymać na smyczy na odpowiedni dystans, aby trzymać tak poziom aby za bardzo nie urośli.

Niektórzy porównują to co się dzieje na uczelniach do ‚fali’ w wojsku, jakkolwiek te porównanie jest nie do końca trafne, bo nie chodzi o znęcenie się fizyczne, ale o psychiczne, bardziej subtelne chociaż w skutkach nieraz powazniejsze od fali wojskowej.

Po takiej szkole jaką przechodzą młodzi w systemie akademickim raczej nie należy się dziwić, że zamiast niezbędnej w nauce niezależności w myśleniu mamy brak myślenia, zamiast niezbędnego nonkonformizmu mamy porażąjący konformizm, zamiast otwartego poszukiwanie prawdy mamy chowanie głowy w piasek aby przeżyć w środowisku, które woli nic nie widzieć nic nie słyszeć.

Feudalne i nepotyczne stosunki w środowisku akademickim są od dawna akceptowane i kto chce je podważać musi się liczyć z mobbingiem prowadzącym do wykluczenia środowiskowego.

Fakt, że i obyczaje młodych nie zawsze są do zaakceptowania. Nieraz w karierze mentor im pomógł, a branie – w rewanżu, w podziękowaniu – udziału w mobbingowaniu mentora, w działaniach operacyjnych na rzecz dyskredytowania go, pozamerytorycznego zwłaszcza, do pozytywnych działań zaliczyć nie można. Mówiąc po imieniu są to dzialania haniebne.

A nie są to bynajmniej przypadki rzadkie, szczególnie wtedy kiedy młodzi się zorientują, że ich mentor podpada, że jest obiektem mobbingu ze strony ‚wyższych’, do których lepiej się przyłączyć, bo to oni rozdają karty. Dla kariery młodych taki wybór to sprawa zasadnicza i często z takiego wyboru korzystają. Najważniejsze w karierze akademickiej jest właściwe ustawienie się.

Czyszczenie pamięci i tworzenie ‚właściwej’ historii bardzo pomaga w uzasadnieniu swoich postaw.

Postawa obojętności – w najlepszym przypadku – wobec mobbingowanych jest niemal powszechnym obyczajem i nie budzi sprzeciwu.

Nie trzeba się było wychylać !

Sam sobie jesteś winny !

Trzeba było siedzieć cicho i przytakiwać!

To są zalecenia i obyczaje akademickie. System BMW – bierny, mierny, ale wierny – w akademickiej selekcji negatywnej zrobił swoje.

Tak to od lat funkcjonuje i przynosi rezultaty w postaci konformistycznych młodych pokoleń, klonowanych na swój obraz i podobieństwo swoje.

Żadna zmiana pokoleniowa tu niczego nie zmieni jeśli takie standardy będą aprobowane i preferowane, a w dodatku systemowo umocowane.