Rektor UW zapowiada powołanie rzecznika akademickiego

mediator akademicki

II Dni Mediacji i Negocjacji
Podczas rozpoczętych w czwartek II Dni Mediacji i Negocjacji UW rektor uczelni Katarzyna Chałasińska-Macukow zapowiedziała powołanie rzecznika akademickiego.
II Dni Mediacji i Negocjacji UW promują wśród studentów sposoby na skuteczne zakończenie sporów. W ramach imprezy do soboty zaplanowano warsztaty dla studentów, dyżury mediatorów, pokazy filmów oraz symulacje sytuacji konfliktowych. Na terenie kampusu UW studenci prawa rozdają ulotki na temat mediacji. Można także zobaczyć scenki pokazujące jak wygląda praca mediatora.
W sobotę na terenie kampusu głównego UW odbędzie się także III Ogólnopolski Turniej Negocjacyjny. Wezmą w nim udział drużyny uniwersyteckie z całego kraju. Zmierzą się z symulowanymi scenariuszami negocjacyjnymi. Rozgrywki rozpoczynają się o godzinie 9.15 i potrwają do 19.00.
W czwartek 14 maja na specjalnym spotkaniu ze studentami rektor UW Katarzyna Chałasińska-Macukow zapowiedziała stworzenie na uczelni funkcji rzecznika akademickiego. – Po kilku latach pobytu w rektoracie wiem, że większość spraw można rozwiązać szybko, dzięki negocjacjom – powiedziała rektor UW.
Tacy rzecznicy działają już na uczelniach amerykańskich i europejskich. Są tam specjalne biura tzw. Ombudsmanów (niezależnych urzędników), którzy zajmują się rozwiązywaniem konfliktów wśród społeczności akademickiej.
wg mediacja.com
Podczas rozpoczętych w czwartek II Dni Mediacji i Negocjacji UW rektor uczelni Katarzyna Chałasińska-Macukow zapowiedziała powołanie rzecznika akademickiego.

II Dni Mediacji i Negocjacji UW promują wśród studentów sposoby na skuteczne zakończenie sporów. W ramach imprezy do soboty zaplanowano warsztaty dla studentów, dyżury mediatorów, pokazy filmów oraz symulacje sytuacji konfliktowych. Na terenie kampusu UW studenci prawa rozdają ulotki na temat mediacji. Można także zobaczyć scenki pokazujące jak wygląda praca mediatora. ..
W czwartek 14 maja na specjalnym spotkaniu ze studentami rektor UW Katarzyna Chałasińska-Macukow zapowiedziała stworzenie na uczelni funkcji rzecznika akademickiego. – Po kilku latach pobytu w rektoracie wiem, że większość spraw można rozwiązać szybko, dzięki negocjacjom – powiedziała rektor UW.
Tacy rzecznicy działają już na uczelniach amerykańskich i europejskich. Są tam specjalne biura tzw. Ombudsmanów (niezależnych urzędników), którzy zajmują się rozwiązywaniem konfliktów wśród społeczności akademickiej.
Reklamy

Konsultacje Rzecznika Praw Studenta

baner

Konsultacje Rzecznika Praw Studenta


2009-05-26


Przewodniczący Parlamentu Studentów Rzeczypospolitej Polskiej, z uwagi na coraz częściej pojawiające się skomplikowane sprawy kierowane do Rzecznika Praw Studenta, podjął decyzję o rozpoczęciu dyżurów dla studentów, których sprawy są szczególnie zawiłe i wymagają podjęcia szczególnych działań. Dyżury będą odbywać się w ramach akcji „W obronie Twoich praw”.

Informujemy, że dotychczasowy tryb kontaktu drogą mailową

rps@psrp.org.pl

pozostaje obowiązującym. W przypadkach szczególnych będzie możliwość odbycia bezpośrednich konsultacji, które pozwolą lepiej rozpoznać sprawę i mogą doprowadzić do jej pełnego wyjaśnienia.

Potrzebę odbycia konsultacji prosimy zgłaszać na adres

dyzur@psrp.org.pl

po uprzedniej wyczerpującej korespondencji z Rzecznikiem Praw Studenta

Planowane terminy konsultacji to wtorki 10-12 oraz czwartki 14-16 w biurze PSRP.

Na pomoc studentom

Patologie relacji wykładowca-student

info mobbing

Zemsta na żaku, czyli mobbing na uczelniach

Niemalże na każdym wydziale trafia się prowadzący, który traktuje swoich studentów jak zło konieczne i nie przepuści żadnej okazji, by im to pokazać.

Jednak w niektórych przypadkach relacja mistrz – uczeń przybiera wyjątkowo patologiczną formę.

Mobbing to synonim prześladowania, poniżania i  osaczania. Zwykle mamy z nim do czynienia w pracy, ale pojawia się on także w szkołach i na uczelniach. Czasem ofiarą jest prowadzący, jak to miało miejsce w głośnej sprawie nauczyciela gnębionego przez uczniów w toruńskim technikum.

Jednak na uczelniach mobbing najczęściej działa w drugą stronę – ofiarą jest student.

Mniej niż zero
Wojtek Jackowski, student II roku matematyki zdawał poprawkę z fizyki u doktora Jacka K.

-Do gabinetu wszedłem trochę stremowany, bo wiedziałem, że K. jest wymagający i surowy – opowiada Wojtek – Czułem się jednak pewnie, zarwałem kilka nocy, żeby zdać ten egzamin. 

Dr Jacek K. wskazał mu krzesło i wyciągnął z teczki pytania. Zadał pierwsze. Wojtek odpowiedział poprawnie. Zadał drugie, trudniejsze. Wojtek podał niepełne rozwiązanie. Doktor zapytał się trzeci raz i gdy Wojtek, jąkając się, zaczął mówić, wykładowca położył się na podłodze. Student przerwał i zdziwiony spytał, co się stało? Dr Jacek K. odpowiedział spokojnie i z satysfakcją w głosie: „Zniżam się do pańskiego poziomu”.

Czasem uczelniany mobbing przybiera bardziej brutalną formę. Studenci III roku stomatologii opowiadają, jak, siedząc na wykładzie z histologii, bez przerwy wysłuchiwali obelg pod swoim adresem. Prowadzący był profesorem weterynarii i już na wstępie zaznaczył, że stomatologia jest nic niewarta – aby to zobrazować splunął w kierunku żaków. Natomiast o weterynarii i medycynie mówił z takim patosem, jakby te kierunki były dla nich czymś nieosiągalnym, ponad ich możliwości. Bez ustanku padały wyrazy typu: matoł, kretyn, idiota. Nie trzeba chyba mówić o ich samopoczuciu i samoocenie po wyjściu z wykładu.

Wykładowca, człowiek… długo, długo nic i dopiero student


Profesor Michał W. znany jest z tego, że wiele wymaga i nie istnieje dla niego pojęcie takie, jak  prawa studenta. Na cztery tygodnie przed egzaminem z chemii  puścił po sali listę z zagadnieniami. Na cztery dni przed  egzaminem zmienił pytania na nim obowiązujące, tłumacząc zdezorientowanym studentom, że nawet małpa w ciągu tych kilku dni zdołałaby się tego nauczyć.  Jego stosunek do ludzi, których ma uczyć, najlepiej ilustrują jego słowa wypowiedziane na wykładzie, a skierowane do dwóch rozmawiających ze sobą studentów: „Zabiłbym studenta, a odpowiadałbym jak za człowieka”. Powiedział to z taką powagą, że nikt na sali się nie zaśmiał.

Inny przykład: na pierwszym roku inżynierii środowiska, na wykładzie z analizy matematycznej studenci zostali uświadomieni przez dr Annę W.: „Wasze pokolenie jest stracone, nie osiągniecie nic, jesteście tylko kopistami, powtarzacie, przepisujecie, przerysowujecie to, co zostało już zrobione przez innych”.

-Powodem tego rodzaju zachowań jest z pewnością wciąż mocno zhierarchizowana struktura polskich uczelni, zwłaszcza publicznych – uważa wrocławska psycholog, Anna Malińska.

Według niej, towarzyszy temu zwykle przecenianie swoich umiejętności i brak tolerancji na krytykę pod własnym adresem. Sprzyja mu również zdeterminowanie studentów w dążeniu do zdobycia dyplomu:
-Ktoś, kto został studentem atrakcyjnego kierunku dołoży wszelkich starań i wytrzyma największe obciążenie, by osiągnąć swój cel, jakim jest zdobycie dyplomu. To stwarza szerokie pole do nadużyć – mówi Malińska. 

Trudno powiedzieć, czy utrudnianie życia żakowi i deprecjacja jego umiejętności oraz wiedzy to mobbing czy może raczej brak przygotowania pedagogicznego.

Na pewno jednak uczelnia powinna być ostatnim możliwym miejscem, gdzie można spotkać się tak z jednym, jak i z drugim. Szkoda, że niektórzy jej pracownicy nie zdają sobie z tego sprawy.

Maria Kmita

Pracownika nauki obowiązują zasady etyki ogólnoludzkiej

etyka
1.1. Pracownika nauki obowiązują zasady etyki ogólnoludzkiej, w szczególności zasady dobrych obyczajów w nauce.
Etyka ogólnoludzka obowiązuje pracownika nauki tak jak każdego człowieka, ale odpowiedzialność jest jego większa ze względu na wyższy stopień świadomości, a także dlatego, że pracownikom nauki przypisuje się wysoką rangę w społecznej hierarchii i postrzega ich jako autorytety w życiu społecznym.
Pracownika nauki obowiązują przede wszystkim normy prawdomówności i bezinteresowności.

Zasady etyki i dobrych obyczajów obowiązują pracownika nauki we
wszystkich jego zachowaniach, a nie tylko w ramach działalności profesjonalnej.
Jeśli przepisy prawne lub służbowe naruszałyby etos ludzi nauki, to pracownik nauki powinien dążyć do zmiany takich przepisów i uzgodnienia ich z kanonami dobrych obyczajów w nauce.