Jak reagować na mobbing w środowisku akademickim ?

poradnik-mobbingowy6

Jak reagować na mobbing w środowisku akademickim ?

Mobbing jest na uczelniach wszechobecny, ale jak na niego reagować. Nie zauważać ? Chować pod dywan ? Ujawniać ? To ważna strategia przetrwania w nieprzyjaznym miejscu pracy.

A co robić aby nie być mobbingowanym ? Niektórzy sądzą, że aby wygrać z mobbingiem trzeba być wzorowym pracownikiem. Być może czasami może być to istotne, ale czy nie częściej właśnie wzorowość pracownika jest powodem do mobbingowania ?

Wielu sądzi, ze jak człowiek będzie wykonywał obowiązki sumiennie to nikt zarzutu nie wysunie ? Ale czy nie jest to naiwność ?

To właśnie perfidne zarzuty wobec wykonujących sumiennie obowiązki są często początkiem konfliktu, który niezażegnany może przeradzać się w mobbing.

Gdyby świat akademicki był etyczny w praktyce to takie postawy – sumienność w pracy, przed mobbingiem by chroniły, ale w takim świecie to i mobbing by chyba nie miał miejsca. Jest jednak inaczej.

Poziom etyczny środowiska akademickiego pozostawia wiele do życzenia. Małość ludzi (także wielkich naukowo), zawiść, zazdrość, chęć zniszczenia konkurencji (faktycznej czy urojonej) prowadzą do działań nieetycznych, w tym do wysuwania zarzutów nieuprawnionych, a im bardziej zarzuty nieuprawnione, tym mają większą siłę rażenia i mogą odnieść zamierzony skutek.

Protest przeciwko niesłusznemu zarzutowi to okazja do dalszych zarzutów – o naruszanie autorytetu ( jeśli zarzut wysuwał przełożony), o konfliktowy charakter, o dezorganizowanie pracy itd. itp. Spirala może się dalej toczyć.

Oczywiście dobrze być sumiennym w pracy, ale to od mobbingu nie chroni. Może dać jednak szanse na wygranie z mobberem przed sądem , o ile przebieg pracy i nieprzyjaznych działań mobbera będzie dokumentowany np. w dzienniczku mobbingowanego, gdzie będą zapisywane wszelkie mobbingowe zdarzenia, ich czas i miejsce. To niewątpliwie uwiarygadnia mobbingowanego i daje mu szanse na przekonanie sądu, że był rzeczywiście mobbingowany, oczywiście o ile sąd będzie bestronny i będzie chciał dociekać prawdy, co nie zawsze ma miejsce.

Dobrze zbierać wszelkie pisma, aby dokumentować np. sprzeczności, niestosowności, czy niezgodności z prawem poleceń służbowych. Dobrze komunikować się z mobberem przy świadkach.

Za stosowanie działań antymobbingowych w zakładzie zgodnie z prawem odpowiedzialny jest kierownik zakładu. Należy mu zgłaszać, najlepiej na piśmie, informacje o mobbingu i domagać się rozwiązań antymobbingowych.

Gorzej jeśli to właśnie odpowiedzialny za działania antymobbingowe jest właśnie mobberem. Wtedy trzeba zgłoszenia kierować do innych instancji (rektor, związki zawodowe, Państwowa Inspekcja Pracy) . Niestety te instancje chyba nie spełniają swojej roli w systemie akademickim skoro mobbing jest wszechobecny, a uważający się za krzywdzonych w środowisku akademickim szukają zwykle pomocy u autora tego tekstu prowadzącego jednoosobowo i bez wsparcia Sekcję Mobbingu w Środowisku Akademickim. przy Krakowskim Oddziale Krajowego Stowarzyszenia Antymobbingowego.

Niewątpliwie byłoby najlepiej aby istniały w instytucjach akademickich biura mediatora, wtedy można by uniknąć wielu konfliktów i złamanych karier akademickich.

Józef Wieczorek

Reklamy

Jak długo trwa mobbing ?

poradnik-mobbingowy4

Jak długo trwa mobbing ?

Mobbing to działanie długotrwałe i powtarzające się. Może trwać miesiącami, a nawet latami. Do mobbingu nie zalicza się krótkotrwałych, jednorazowych konfliktów, kłótni, napastowań, które jednak nie zażegnane mogą przerodzić w mobbing.

Wg H. Leymanna aby dręczenie i szykany nazywać mobbingiem, winny trwać co najmniej 6 miesięcy, chociaż taki okres trzeba traktować jedynie orientacyjnie.

I kilkutygodniowe szykanowanie psychiczne pracownika może prowadzić do poważnych konsekwencji i może podlegać sankcjom z kodeksu prawa pracy traktującego o mobbingu.

Mobbing w stosunku do osób odpornych psychicznie i nieposłusznych w myśleniu, może trwać i latami. Mogą to być powtarzające się fale mobbingu przedzielone przerwami. Może trwać nawet jeśli kierownicy zakładu się zmienią. Mobbing jest bowiem uwarunkowany przede wszystkim systemowo. Jeśli system preferuje osoby mierne i konformistyczne to łatwo przewidzieć, że ktoś kto konsekwentnie zagraża swoimi kwalifikacjami i nonkonformizmem kierownikom, będzie nadal mobbingowany, nawet jeśli zmienił się kierownik zakladu, czy mobbingowany zmienił zakład.

Pracodawca jest obecnie zobowiązany (Art. 94.3. kodeksu pracy) do przeciwdziałania mobbingowi więc winien skutecznie rozdzielić ofiarę od mobbera (mobberów) i przerwać szykany, w jak najwcześniejszym stadium. Powinien prowadzić wewnętrzną politykę antymobbingową.

Długotrwały mobbing jest niekorzystny nie tylko dla zakładu pracy, ale przede wszystkim dla osoby mobbingowanej. Po długotrwałym mobbingu, po przejściach nieraz traumatycznych, pracownik może mieć poważne trudności z adaptowaniem się także w ewentualnym nowym miejscu pracy o ile takie znajdzie. Nieraz można wpaść z deszczu pod rynnę, bo mobbing jest wszechobecny, a osłabiony psychicznie długotrwałym mobbingiem pracownik będzie podatny na stress i wszelkie, nawet niewielkie szykany.

Nie należy zatem czekać na wyczerpanie ‚definicyjnego’ 6-miesięcznego okresu znoszenia szykan, lecz rozwiązywać problem u zarania.

Takimi problemami na uczelniach i w instytutach naukowych winien się zajmować mediator akademicki i powołanie takiej instancji winno być zapisane w ustawach akademickich i jak najszybciej wprowadzone w życie.

Instancja mediatora winna w istotny sposób skrócić czasokres trwania mobbingu w środowisku akademickim i uchronić przed nim wielu pracowników poprzez wczesne likwidowanie ‚ognisk zapalnych’

Józef Wieczorek